Informacje z medycyny estetycznej i medycyny sportowej. Zdrowy Portal - Warszawa!

Bioterapeuci i ich praca

W kontekście tego, co zostało przed chwilą powiedziane, bioterapia jawi się jako najbardziej naturalna metoda lecznicza, polegająca na wzmocnieniu sił obronnych organizmu, nie kreując przy tym uodpornionych bakteryjnych czy wirusowych tygrysów. Przeskok i dryf antygenowy zachodzący nieprzerwanie wśród mikrobów będzie zawsze miliard razy szybszy niż możliwości przemysłu farmakologicznego reagującego na to przesunięcie się ich „punktu zjadliwości”. Jeśli Salmonellae typhosa ma na swej powierzchni 56 000 receptorów antygenowych, z czego, jak się przypuszcza, tylko jeden lub najwyżej dwa odpowiedzialne są za jej zjadliwość, to łatwo sobie wyobrazić, że przemysł farmaceutyczny musi być zawsze opóźniony w produkcji leków. I czasem, a może nie tylko czasem, produkuje leki przeciwko temu „punktowi zjadliwości”, którego juz dawno nie będzie w chwili, gdy lek ukaże się na półce aptecznej.

Bioterapeuci bardzo chętnie i w każdej chwili gotowi są stanąć do ,,rywalizacji” z antybiotykami i poddać się testowi, kto działa skuteczniej? Dogmatycy powiedzą tu, że to zarozumiałość i nie dopuszczą do zorganizowania odpowiednich prób. Znamy przecież tę praktykę. Jednak jest wiele schorzeń, przy których leczeniu bioterapia odnosi zdecydowane sukcesy, a nie pomagają całe pakiety antybiotyków. Jest więc tylko kwestią czasu, kiedy ta prawda dotrze wreszcie do świadomości sceptyków, choćby im była bardzo nie w smak.

Przyjrzyjmy się teraz kilku obiegowym mitom dotyczącym bioterapii, które zdążyły się już po trosze upowszechnić. Widać wyraźnie, że wysuwane są one przez przeciwników bioterapii bądź celowo, bądź nie. Wynikać też mogą z niedoinformowania tych, którzy je rozgłaszają. Zawsze jednak deprecjonują one to zjawisko w jakiejś mierze.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.